O NAS
Zaczęło się od chleba, który psuł się za szybko.
Piekłam sama, raz albo dwa razy w tygodniu. I za każdym razem
ta sama historia: pierwszego dnia chrupiąca skórka, drugiego
już nie ta sama, trzeciego — plastikowa torba, wilgoć i wyrzut
sumienia, kiedy połowa bochenka lądowała w koszu.
Foliowe torebki dusiły chleb. Lniana ściereczka wysuszała go
w jeden wieczór. Chlebak zajmował pół blatu i niewiele zmieniał.
WOSK PSZCZELI — STARA METODA
Rozwiązanie okazało się starsze niż wszystko, co próbowałam
wcześniej.
Bawełna nasączona woskiem pszczelim oddycha. Przepuszcza
powietrze ровно na tyle, żeby skórka została chrupiąca,
i zatrzymuje wilgoć ровно na tyle, żeby miękisz nie wysechł.
Tak przechowywano chleb, zanim pojawiła się folia.
Nie wymyśliłyśmy tego. Po prostu wróciłyśmy do tego, co działało.
CO ROBIMY
Woreczki z gęstej bawełny, nasączone woskiem pszczelim.
Bez plastiku, bez powłok syntetycznych, bez jednorazowości.
Jeden woreczek służy miesiącami. Wystarczy przetrzeć wilgotną
ściereczką i zostawić do wyschnięcia. Kiedy wosk z czasem się
zetrze, można go odświeżyć — woreczek wraca do formy zamiast
trafiać do kosza.

NASZA OBIETNICA
Chleb zostaje świeży dłużej. Mniej jedzenia ląduje w śmieciach.
W kuchni robi się o jedną plastikową rzecz mniej.
Jeśli woreczek nie spełni Twoich oczekiwań, masz 30 dni na
zwrot — bez tłumaczenia się i bez pytań.
Z pozdrowieniami,
Halina Zawadzka
Stara Woskownia 🍯
